NIE dla komercjalizacji uczelni!

Listopad 6, 2009

Nowości!

Filed under: Współpraca z innymi aktywistami — Talib feminista @ 10:42 pm

sam_anarchist1Nasza współpraca Kołem Naukowym Queer Studies Nic Tak Samo zaowocowała cotygodniowymi spotkaniami w Instytucie Filologii Angielskiej Uniwersytetu Wrocławskiego.

Widujemy się zatem w każdą środę o 18:00 w sali nr 404. Sala jest wyposażona w sprzęt RTV możemy zatem oglądać filmy i słuchać muzyki. Chcesz przyłączyć się do naszych akcji? Zapraszamy na spotkania.

Tu nie chodzi tylko o kwestie drugiego kierunku! Projekt, który rząd przyjął 28 października zakłada wprowadzenie limitu punktów (tzw. ECTS), po którego przekroczeniu student będzie musiał płacić za każdy kurs. Oznacza to, że wszystko co nie jest ujęte w sztywnym, podstawowym programie studiów będzie dodatkowo płatne. To zabójstwo interdyscyplinarności i elastyczności programów studiów!

Planowane jest także dokonanie segregacji na lepiej finansowane uczelnie i resztę. To spowoduje drenaż mózgów (np. młodych pracowników naukowych) do lepiej finansowanych instytucji. Sejm już zajmuje się także projektem, który wprowadza taką samą segregację w finansowaniu badań. Te dwa koncepty razem mogą doprowadzić do likwidacji wielu uczelni lub dalszego obniżania ich poziomu.

Projekt rządu umożliwi przedstawicielom lokalnego biznesu, przy minimalnej kontroli z zewnątrz współdecydowanie o programach studiów. Tacy pracodawcy nie będą prawdopodobnie ponosić żadnej odpowiedzialności za losy ludzi, o których kształceniu będą decydować. Państwo na spółkę ze studentami i studentkami będzie dbało o to, żeby ten czy inny pracodawca mógł za darmo wyszkolić sobie rzeszę bezrobotnych, z których dokona selekcji.

Ale ta „reforma” to nie jest początek naszych problemów. Już teraz mamy ich dosyć.

Pracujesz na umowę śmieciową  w uwsteczniającej robocie, tylko po to, by utrzymać horrendalnie drogą norę z której dojazd na uczelnie zajmuje Ci godzinę? Wszyscy to znamy. Najgorsze jest to, że orientujesz się powoli, że  w zamian nie otrzymujesz nic ciekawego.

Niestety studia nie rozwijają Twojej osobowości, a już wiesz pewnie, że z magisterium teraz trudniej o pracę niż bez niego.

Politycy chwalą się bumem edukacyjnym, a nieliczna grupa zarabia na prywatnych uczelniach, które często są tak lipne, że właściwie nie istnieją. Prywatyzuje się także zyski z nauczania na studiach niestacjonarnych w państwowych uczelniach. My to wszystko finansujemy! To dzięki naszej pracy, często dużo poniżej własnych aspiracji, kręci się cały ten biznes. To dzięki naszej pracy w kawiarniach, pubach, kinach i biurach frim-krzaków  kamienicznicy mają z kogo zdzierać czynsze. To dzięki temu, że my sami szukamy pracy, kolejki do pośredniaków są mniejsze. Student to  często niezarejestrowany bezrobotny, który pracy rozpaczliwie potrzebuje.

Układ obowiązkowych zajęć uniemożliwia nam normalną pracę. Praca uniemożliwia nam naukę.

Nasz bum edukacyjny sprawia, że pracodawcy się cieszą. Praca jest dzięki niemu tania.

Czas powiedzieć NIE!

Dlatego właśnie przystępujemy do działań w ramach
Światowego Tygodnia Akcji “Edukacja nie jest na sprzedaż!”

Dlatego także wyrażamy pełną solidarność ze studentami i studentkami, którzy dokonali szeregu okupacji uczelni w Austrii.

Na zakończenie przedstawiamy do Waszej oceny projekty naszych wlepek 1, 2

Advertisements

10 komentarzy »

  1. Spokojnie, proces boloński nie jest zły, wymusi racjonalizację dokonywanych wyborów edukacyjnych, czyli studia o niskich pozycjach rynkowych nie będą już kształciły masy bezrobotnych lub tanich pracowników centrów handlowych. Po drugie dają więcej możliwości studentom na zmianę kierunku kształcenia w sytuacji gdy pierwotnie wybrany okaże się dla niego nie odpowiedni, czyli proces boloński daje studentom możliwość wyboru i pozwala lepiej dostosować kształcenie do własnych preferencji. Po trzecie zwiększa presję na mobilność terytorialną zarówno studentów jak i kadry naukowej, a jak mawiają większa mobilność większe oświecenie:)
    Szkoda że procesu bolońskiego nie wprowadzono w 1999 roku:)

    Komentarz - autor: Jarek — Listopad 16, 2009 @ 9:53 pm | Odpowiedz

    • Proces boloński to uderzenie nie w studentów ale w część środowiska naukowego. Zgadzam się z Jarkiem że jest on w zasadzie dobry dla studentów którzy chcą się uczyć. To w zasadzie on daje możliwość odzyskania edukacji ale nie przez kadrę naukową ale właśnie przez studentów, którzy kształcą się z myślą o pracy a nie z „myślą” o bezrobociu.

      Komentarz - autor: oki — Listopad 16, 2009 @ 10:01 pm | Odpowiedz

      • Ne damy odzyskać, zawłaszczyć i opanować uniwersytetów przez gerontokrację naukowców, inteligentów i konserwatystów tylko proces boloński daje możliwość rozbicie tej skostniałej machiny skrojonej na miarę osób po 50 roku życia którzy w d…. małą tych co mają 20 lat. Ta akcja pachnie mi konserwą.

        Komentarz - autor: ja — Listopad 16, 2009 @ 10:09 pm

      • a gdzie masz choc slowo o procesie bolonskim w tym artykule? proces bolonski nie jest w centrum naszej uwagi. probujesz odwrocic wzrok studentow od realnych problemow (slabej pozycji socjalnej, braku statusu bezrobotnego, braku akademikow itp.) piszac o jakiejs wyimaginowanej gerontokracji? co ma piernik do wiatraka?

        owszem wprowadzenie punktow ects to element tzw. procesu bolonskiego, ale juz limitu bezplatnych nie. fakt ze proces bolonski wprowadzil taka mozliwosc (wprowadzajac same punkty) i za to miedzy innymi moze byc krytykowany. ale ludzie maja powazniejsze problemy.

        Komentarz - autor: Anonim — Listopad 17, 2009 @ 6:59 pm

      • Wy chyba inaczej rozumiecie idee wyższych studiów. Traktujecie je jaką taką wyżśzą szkołę zawodową. Ok, część kierunków ma takie zadanie, ale nie wszystkie. Nawet jeśli absolwent jakiegoś kierunku humanistycznego nie znajdzie pracy w zawodzie, to jednak jest duża szansa, że rozwinie się pod względem intelektualnym, kulturalnym itd. Będzie krytycznie spoglądał na świat, nie da politykom i mediom sobą manipulować. No chyba nie musze tłumaczyć, że wykształcone społeczeństwo to dobra sprawa:)
        To wszystko mogą dać studia wyższe i trzeba walczyć by dawały.
        Poza tym zauważcie, że to nie jest proces wymierzony konkretnie w Bolonię, ale ogólnie w to jak wygląda i ma wyglądać edukacja wyższa w tym kraju i nie tylko.

        Komentarz - autor: leszli — Listopad 19, 2009 @ 10:05 pm

  2. popieram wasze akcje
    sama zrezygnowałam ze studiów, bo nie było mnie na nie stać, a miałam dosyć liczenia się z każdym groszem i odmawiania sobie wszystkiego
    w dodatku musiałam cały czas się szarpać bo nauka mnie interesuje, ale ilość zadawanego materiału przekraczała moje możliwości percepcyjne, a do tego jeszcze pracowałam
    teraz pracuję w niepełnym wymiarze godzin na czarno, mam czas na czytanie książek i chodzenie na ciekawe spotkania popołudniowe, otwarte wykłady itd.
    to jest absurd,że mogę się rozwijać dopiero po tym jak rzuciłam studia

    Komentarz - autor: miau — Listopad 17, 2009 @ 7:53 am | Odpowiedz

  3. Cytat „Nawet jeśli absolwent jakiegoś kierunku humanistycznego nie znajdzie pracy w zawodzie, to jednak jest duża szansa, że rozwinie się pod względem intelektualnym, kulturalnym itd. Będzie krytycznie spoglądał na świat, nie da politykom i mediom sobą manipulować” Czy ty naprawdę uważasz, że polski system edukacyjny kształci właśnie takich niezależnych, krytycznych i oczytanych młodych ludzi? Osobiście mam całkiem odmienne zdanie. A studia humanistyczne traktuje wyłącznie jako tubę prowadzącą w prost do centrum handlowego, a wiedza którą np. osoba po socjologii nabyła na studiach wcale nie służy do zwiększania autonomii poznawczej, ale staje się wiedzą legitymizującą marketing i wolny rynek i co ciekawe często w sposób nieświadomy. Granica między wyższą szkołą zawodową a wyższą szkoła dla bezrobotnych lub przyszłej nowej klasy robotniczej z wyższym wykształceniem jest cieniutka jak podpaski a………s.
    Zalecam czytać Karola Marksa a nie psychologów
    Ty mówisz o rozwoju, kulturze i samorealizacji…. wszystko pięknie ładnie ale to jest właśnie ideologia wolnego rynku, samorealizacja nie da ci chleba, nie zapłacisz nią rachunków, nie kupisz mieszkania. Ja mówię tutaj o mechanizmach strukturalnego bezrobocia w Polsce (przypomnę że Polska jest krajem o najwyższym odsetku młodych bezrobotnych) a Ty o rozwoju osobistym. Widać znajdujemy się w dwóch różnych punktach struktury społecznej:)

    Komentarz - autor: ja — Listopad 21, 2009 @ 7:44 pm | Odpowiedz

    • „Czy ty naprawdę uważasz, że polski system edukacyjny kształci właśnie takich niezależnych, krytycznych i oczytanych młodych ludzi?”

      Nie, uważam, że polski system nie kształci w ten sposób i z pewnością należy to zmienić. Napisałem tylko, że może kształcić w ten sposób, a nie, że kształci. W tym jest właśnie problem-studia humanistyczne nie są tym, czym być powinny.

      „wiedza którą np. osoba po socjologii nabyła na studiach wcale nie służy do zwiększania autonomii poznawczej, ale staje się wiedzą legitymizującą marketing i wolny rynek i co ciekawe często w sposób nieświadomy”

      Nie wiem, nie studiuję socjologii. Ale na studiach, podczas zajęć typowo humanistycznych(historia, filozofia) zetknąłem się z postawą wykładowców mocno krytykujących kapitalizm(a chwalących choćby właśnie Marksa) i to jak świat wygląda. To, że byłem jedyną osobą na sali zgadzającą sie z nimi to inna sprawa;)

      „to jest właśnie ideologia wolnego rynku, samorealizacja nie da ci chleba, nie zapłacisz nią rachunków, nie kupisz mieszkania”
      No dobra, ale czemu Ty dwie rzeczy-przygotowanie ludzi do życia, zapewnienie zawodu przeciwstawiasz samorealizacji, rozwojowi itd? Przecież te dwie rzeczy się nie wykluczają, co więcej-one się uzupełniają. Powiedzmy, że trochę źle ująłem moje myśli w pierwszej wypowiedzi, więc może tak-studia nie mogą być TYLKO wyższą szkołą zawodową. Ok, powinny również przygotowac do konkretnego zawodu, ale nie można na tym kończyć, bo nie taka jest ich rola.

      Problemem jest to, że być może częśc osób idzie na pewien kierunek nie dlatego, że w tym się widzi, nie dlatego, że to chciałoby robić w życiu, ale dlatego, że za bardzo nie ma jak iść na inne studia i wybiera te co są. A, że kierunki humanistyczne są tańsze w urzymaniu, to powstaje ich najwięcej. Należy poszerzyć ofertę studiów w tych miejscach, gdzie właśnie dla tej socjologii nie ma alternatywy.

      Komentarz - autor: leszli — Listopad 22, 2009 @ 10:57 am | Odpowiedz

  4. Polecam lekturę najnowszego raportu OECD, odnośnie sytuacji młodych ludzi w Polsce: http://www.oecdbookshop.org/oecd/display.asp?CID=&LANG=EN&SF1=DI&ST1=5KS8RNHT7Q6D .

    Komentarz - autor: ja — Listopad 23, 2009 @ 10:35 pm | Odpowiedz

    • dzieki! ciekawa sprawa.

      Komentarz - autor: Pięciolatka — Grudzień 3, 2009 @ 4:51 pm | Odpowiedz


RSS feed for comments on this post. TrackBack URI

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Blog na WordPress.com.

%d blogerów lubi to: